poniedziałek, 5 października 2015

Domek

Zaczęło się bardzo niewinnie. Zawsze marzyłam, żeby Zuzia miała domek do zabawy na działce. Jednak ceny tych drewnianych (bo tylko taki wchodziłby w grę) były kosmiczne jak na nasze warunki finansowe. Od wielu tygodni mówiłam mężowi, że super by było, gdyby Zuzia miała taki domek, domek w stylu skandynawskim. Jednak było tylko potakiwanie i mówienie, że no fajnie by było.

Aż tu któregoś dnia, mąż mówi, że szukał jak zbudować taki domek i jakich materiałów użyć. Byłam bardzo zdziwiona, ale w duszy bardzo się cieszyłam.

Rozpatrzyliśmy jaki byłby fajny i zaczęliśmy planować. Kupiliśmy materiały i zaczęliśmy działać.

"Roboty" ruszyły tak mniej więcej w połowie wakacji i każdy możliwy weekend spędzaliśmy na budowie domku.















Mamy jeszcze trochę pracy, ale najprawdopodobniej zostawimy to już na przyszłą wiosnę. Jak Wam się podoba?

6 komentarzy:

  1. Fantastyczny! Zu napewno jest zachwycona1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwycona. Myślę, że na wiosnę będzie szał jak zagospodarujemy środek :)

      Usuń
  2. Wspaniały!
    Mój małż z tych, co właśnie sam wszystko... ceny są okropne i zawsze lepiej na tym wychodzimy:) w nowym sezonie będziemy budować altanę.

    Naprawdę jestem pod mega wrażeniem! Pięknie Wam to wyszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też się marzy altana na działce, taka drewniana z prawdziwego zdarzenia z grillem. Poczekamy na razie jak w końcu stanie dom (kiedyś :))

      Usuń
  3. Piękny! I powiem Ci, że podsunęłaś mi świetny pomysł, bo do budowy domu kupowaliśmy dużo desek, które leżą i tak naprawdę się marnują, wiec może i my na wiosnę wymyślimy coś dla Julii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie! Dobry plan i zapał do pracy i będzie domek :)

      Usuń