czwartek, 20 czerwca 2013

Miesiąc po podłączeniu

Dziś minął miesiąć odkąd Zuzia ma podłączony procesor, a co za tym idzie miesiąc odkąd słyszy!

Na wstępie powiem, że spektakularnych efektów nie ma, nie zaczęła mówić, ale nie oszukujmy się, aktualnie jest słuchowo na etapie miesięcznego dziecka. Musimy dać jej trochę czasu.

Szczerze nie pamiętam czy pisałam, jak to było w dniu podłączenia, bo nie chce mi się szukać :) Ale napiszę jeszcze raz.

Miesiąc temu na podłączeniu technik w Kajetanach wgrał nam 4 programy głośności. Dostaliśmy instrukcję, coby co tydzień zmieniać na program wyżej. Tak wyglądał nasz harmonogram:

20.05 - program I,
27.05 - program II,
3.06 - program III,
10.06 - program IV.

Dodatkowo dostaliśmy zalecenie, że jeśli dziecko będzie źle znosiło kolejny program, mamy wrócić do programu poprzedniego i kilka dni dłużej go stosujemy. Po tych dniach jednak należy próbować dziecko przyzwyczajać do programu kolejnego. To co zauważyliśmy na podłączeniu to wyraźna reakcja na wszystkie cztery programy. Dodatkowo na ostatnim, IV programie Zuzia się rozpłakała. Widać było, że nie wiedziała o co chodzi i że jest jej za głośno. Jednak bardzo cieszyliśmy się, że te dźwięki do niej dochodzą.

Tego dnia rozpoczeliśmy też rehabilitację słuchową. Nie to żebyśmy tego wcześniej nie robiliśmy, ale teraz to miało sens.

Tydzień pierwszy

Na podłączeniu powiedziano nam, żeby się niespodziewać niewiadomo jakiś reakcji, bo dziecko się opiero uczy słuchać. I faktycznie w pierwszym tygodniu Zuzia przyzwyczajała się do nowej sytuacji. Wyraźnie było widać, że jej zachowanie się zmieniło. Wydawało nam się, że słucha. Na koniec tego pierwszego tygodnia mogliśmy zauważyć pojedyncze reakcje na klaśnięcie, bębenek, czy dzwoneczki.

Tydzień drugi

Generalnie to ten tydzień był bardzo ciekawy. Widać było, że Zuzia zaczyna coraz częściej reagować na klaśnięcie, bębenek, dzwoneczki, cymbałki, kubek i łyżka, dwa klocki uderzjące o siebie. Byłam pewna, że Zuzia słyszy. Gdy nosiła aparaty, to czasami reagowała na klaśnięcie, na nic więcej. Ten tydzień był przełomowy, ponieważ Zuzia zaczęła potrząsać grzechotkami i innymi zabawkami wydającymi dźwięki. Może wydać się Wam to dziwne, ale dzieci niesłyszące nie widzą potrzeby potrząsania, no bo po co. Nie dochodzą do nich dźwięki przecież. Rozpierała mnie duma, gdy Zuzia zaczęła to robić!

Tydzień trzeci i czwarty

Dlaczego połączyłam oba te tygodnie? Ponieważ przez ten czas Zuzia była na III programie. Zapytać możecie, dlaczego przecież powinna być już na IV? Ano dlatego, że stwierdziłam, że będzie dla niej za głośno. Nie pomyliłam się, po jednej próbie stwierdziłam, że to bez sensu, bo zaczyna ściągać cewkę, widać, że boli ją głowa. Postanowiłam, że przedłużę jej ten program o tydzień, wszczególności, że kolejna wizyta dopiero za miesiąc w Kajetanach, więc będzie cały miesiąc na IV programie.

Ja wyglądały jej reakcje w tych tygodniach?

Powiem tak. Zuzia zawsze reaguje na wyżej wymienione dźwięki, czyli: bębenek, klaśnięcie, cymbałki, marakasy, kubek i łyżka, pukanie w różne powierzchnie, np. drewno. Jest już rewelacyjnie. Dodatkowo w czwartym tygodniu zauważyliśmy, że Zuzia zaczęła czasem reagować na swoje imię. Zauważyliśmy, że za każdym razem gdy się włącza jej procesor to gdy wypowiadamy pierwsze słowa, zawsze się odwraca i uśmiecha! Kolejnym przykładem może być to, że Zuzia śmieje się jak szczeka głośno pies. Jednak gdy zaczyna już tak szczekać na nią groźnie, zaczyna płakać. Inny przykład to zaczyna się śmiać, gdy słyszy głośne dźwięki, ale musi być bardzo cicho w pomieszczeniu i musi być skupiona. Na zajęciach u logopedy mamy taką zabawę, że włączamy muzykę, tańczymy, po jakimś czasie wyłączamy ją i się zatrzymujemy oraz mówimy, "że nie ma, nic nie słychać", po chwili znowu włączamy, tańczymy i mówimy " słuchaj leci muzyka" pokazujemy na uszko, żeby słuchała. Na początku po prostu to robiliśmy. Teraz jednak Zuzia czeka kiedy włączymy muzykę :)

To tak po krótce. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego, że zdecydowaliśmy się na operację i na implant. Żałuję, że nikt nas wcześniej nie pokierował do Kajetan. Ale nie ma teraz co gdybać i tak jest super. Pani logopeda też jej zadowolona z reazultatów.

Oczywiście nie jest tak, że Zuzia rozwija się tak jak jej rówieśnicy. Jest troszkę opóźniona, a dokładniej chodzi o rozumienie. Jeszcze nie ogarnia, że miś to miś, że auto to auto i tak dalej. Nie ma co się dziwić, bo słyszy dopiero miesiąc. Na szczęście nie ma innych problemów z rozwojem. Wiele dzieci w jej wieku nie potrafi chodzić, wchodzić na meble, co ostatnio maksymalnie uskutecznia, denerwując przy tym matkę :)

IV-ty program

Od poniedziałku 17 czerwca włączyłam Zuzi ostatni, najgłośniejszy program. Tak jak się spodziewałam, ten dzień był marudny. Zuzi zdecydowanie nie odpowiadał ten program. Postanowiłam jednak nie ulegać i zostać przy nim. Dziś po czterech dniach jest o wiele lepiej. Choć mam jakby wrażenie, że niektóre dźwięki są dla niej dziwne, bo nie reaguje, może to tylko wrażenie, może już wpadła w rutynę i stwierdziła po co się odwracam, przecież wiem mamo, że klaszczesz. :D

Cały czas się rehabilitujemy i uczymy Zuzię słuchać i reagować. Zdarzają się takie dni, kiedy mam wrażenie, że za mało się jej poświęcam, że za mało z nią ćwiczę. Wtedy dopada mnie taka mini depresja, ogólna niemoc. Mam nadzieję jednak, że kiedyś jak będzie duża nie wygarnie mi, że jeśli coś pójdzie źle wyrzuci mi, że za mało z nią ćwiczyłam i że to moja wina, bo chyba bym tego nie przeżyła.

Jedno jest pewne, każda mama zrobi dla swojego dziecka wszystko i nie ważne czy ma się zdrowe dziecko, czy chore :) Każde jest wspaniałe i wyjątkowe na swój sposób :*

Wiem, że czytają mnie mamy dzieci niedosłyszących, serdecznie Was pozdrawiam!!!


18 komentarzy:

  1. Kochani trzymam kciuki, zeby Zuzia juz dobrze slyszala bedzie dobrze, ja w to wierze!

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz bedziemy czekać na informację o postępach słuchowych :)
    nie wierzę, że nie będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście będziemy zdawać relacje z postępów :D

      Usuń
  3. Super, że już reaguje dźwięki. Najważniejszy, by zdecydować się na wszczepienie implantu ślimakowego niż wcale-mój przypadek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest jeszcze za późno?

      Usuń
  4. Przy takiej kochającej mamie, jaką ma Zuzia nie może być źle! Już są efekty, a będzie jeszcze lepiej. Pozdrawiam Was dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie, że Zuzia tak reaguje już na dźwięki.
    I oby było jak najlepiej.
    Widać w każdej notce, jaką świetną Zuzia ma mamę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. popłakałam się! Cieszę się, że jest już tak dobrze u Was. Zuzia szybko nadrobi i niedługo nie będzie widać różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Mam nadzieję, że tak właśnie będzie :)

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę, że wszystko idzie w dobrym kierunku! Całusy dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne wiadomości! Oby tak dalej!!!
    Obie jesteście bardzo dzielne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, że Zuzia dalej będzie tak ładnie "słuchać" :D

      Usuń
  9. Trzymam za Zuzię kciuki, to świetnie, że są postępy, na pewno Was to motywuje do dalszej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam mocno kciuki za wielkie postępy w rehabilitacji :)

    OdpowiedzUsuń